Śniegu na Pomorzu Zachodnim jak na lekarstwo, ale to wcale nie oznacza, że zmotoryzowani mają lżej. Wręcz przeciwnie – na ulicach króluje obecnie uciążliwa mieszanka pyłu, piasku i soli. Taka drogowa „panierka” sprawia, że utrzymanie czystej karoserii staje się prawdziwym wyzwaniem.
Myjnia drugim domem
Szczecinianie przyznają, że w obecnych warunkach walka o lśniący lakier przypomina walkę z wiatrakami. Poranne przymrozki w połączeniu z licznymi remontami w mieście sprawiają, że samochody brudzą się błyskawicznie. Kierowcy nie ukrywają, że przez typową szczecińską pogodę, czyli błoto i wilgoć, myjnię trzeba odwiedzać nawet dwa razy w tygodniu, żeby po prostu spłukać to wszystko.
Uwaga na tablice!
Warto jednak pamiętać, że wizyta na myjni to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim prawa. Policja zwraca uwagę na istotny szczegół, o którym łatwo zapomnieć. Kierujący pojazdem ma obowiązek utrzymywać tablice rejestracyjne w należytym stanie oraz zapewniać ich pełną czytelność.
Jeśli numery znikną pod warstwą drogowego brudu, funkcjonariusze potraktują to jako wykroczenie. Taka niedbałość może się skończyć nieprzyjemnie dla portfela – za nieczytelne „blachy” grozi mandat w wysokości 100 złotych.
Fotografia: pixabay.com

