Wydawać by się mogło, że każdy z nas marzy o dodatkowym dniu wolnym w tygodniu. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna. Najnowsze badania pokazują, że większość Polaków podchodzi do pomysłu czterodniowego tygodnia pracy z dużą rezerwą. Zamiast euforii, pojawia się obawa o przyszłość i stabilność zatrudnienia.
Według sondażu przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski, aż 61,5% badanych jest przeciwnych skróceniu tygodnia pracy. Zaledwie 31% ankietowanych uważa ten pomysł za trafiony. Skąd tak chłodne przyjęcie rewolucyjnych zmian?
Strach przed niedoborem pracy
Eksperci z Północnej Izby Gospodarczej wskazują, że Polska nie jest jeszcze gotowa na tak drastyczne zmiany systemowe. Opinia ta łączy zarówno przedsiębiorców, jak i samych pracowników, którzy twardo stąpają po ziemi.
„Polacy to mądry i przedsiębiorczy naród. Bardziej obawiamy się niedoboru pracy niż nadmiaru” – słyszymy w komentarzach przedstawicieli biznesu. Pracownicy doskonale zdają sobie sprawę, że w obecnych realiach trudno jest pracować krócej, zachowując tę samą efektywność, co może finalnie odbić się na ich zarobkach lub bezpieczeństwie posad.
Kontrowersyjny pilotaż
Wiele emocji budzi również rządowy pilotaż programu skracania czasu pracy. Krytycy punktują, że bierze w nim udział głównie sektor publiczny, co może zaburzyć obraz rzeczywistych skutków dla gospodarki.
- Większość zgłoszonych podmiotów to urzędy i instytucje.
- Trudno ocenić ryzyko bankructwa czy spadku zysków w sferze budżetowej.
- Firmy komercyjne muszą generować zysk, czego pilotaż w urzędach nie zweryfikuje.
Elastyczność tak, przymus nie
Specjaliści od rynku pracy (HR) podkreślają, że choć czterodniowy tydzień pracy jako odgórny nakaz jest ryzykowny, to elastyczne formy zatrudnienia są jak najbardziej mile widziane. Sektory takie jak handel, budownictwo czy przemysł nie mogą sobie pozwolić na nagłe „wolne piątki” bez strat operacyjnych.
Zamiast sztywnego skracania etatu, pracownicy i eksperci znacznie bardziej cenią sobie inne benefity:
„Rynek pracy się zmienia i na pewno np. dodatkowy dzień urlopu, praca zdalna, możliwość kończenia pracy w piątek wcześniej to miły element doceniany przez pracowników” – podsumowują specjaliści. Wygląda więc na to, że wolimy ewolucję i spokój niż gospodarczą rewolucję.
Fotografia: pixabay.com

