Latające moduły sprzątające i roboty nurkujące w basenach brzmią jak odległa wizja przyszłości, ale podczas ostatnich targów CES 2026 marka MOVA udowodniła, że ta przyszłość dzieje się tu i teraz. Do tej pory schody stanowiły barierę nie do pokonania, zmuszając nas do zakupu dwóch urządzeń lub uciążliwego przenoszenia sprzętu między piętrami. Ten problem właśnie znika, a sprzątanie oficjalnie wchodzi w trzeci wymiar.
Technologia lotu w domowym zaciszu
Trzeba przyznać jedno: wyraźnie odchodzimy od schematu, w którym robotyka domowa ogranicza się wyłącznie do odkurzania podłóg w salonie. Zaprezentowano wyjątkowo kompleksowy ekosystem, działający jednocześnie w trzech środowiskach: na lądzie, w wodzie i w powietrzu. Największe emocje budzi model Pilot 70, który rozwiązuje jeden z najbardziej irytujących problemów w branży.
Urządzenie to hybryda robota jeżdżącego i latającego, wykorzystująca system napędowy znany z dronów – stabilny układ czterech osi i sześciu silników. Konstrukcja bez trudu unosi stosunkowo ciężki odkurzacz, transportując go na piętro czy antresolę bez generowania nadmiernego hałasu. Co ważne, inżynierowie zadbali o bezpieczeństwo:
- zastosowano zaawansowane czujniki przeciwkolizyjne;
- precyzja manewrowania wynosi do 5 cm;
- system amortyzacji chroni mechanikę podczas lądowania.
Co ciekawe, mówi się już o dalszym rozwoju tej technologii, w tym o możliwości mycia okien przez latające jednostki.
Basenowa autonomia i bioniczne ramię
Drugim żywiołem, który postanowiono ujarzmić, jest woda. Model Rover Master to sprzęt w pełni bezprzewodowy, który przenosi nawigację LiDAR pod taflę wody. Dla posiadaczy basenów oznacza to koniec ery odkurzaczy błądzących losowo po dnie.
Najciekawszym gadżetem jest tu jednak bioniczne ramię robotyczne. Pozwala ono na chwytanie nietypowych zanieczyszczeń, takich jak gałęzie czy zabawki, które dotąd zatykały filtry. Warto dodać, że robot ma też funkcje typowo lifestyle’owe – może wspierać pokazy świetlne lub służyć jako… mobilny bar wodny podczas letnich imprez.
Rewolucja na podłodze
Wracając na twardy grunt, warto wspomnieć o nowej generacji robotów lądowych. Flagowy model S70 Ultra Roller wykorzystuje bieżącą wodę pod ciśnieniem, co eliminuje problem rozmazywania brudu. Z kolei model Mobius 60 wprowadza stację bazową, która potrafi:
- zidentyfikować rodzaj nawierzchni;
- automatycznie wymienić końcówkę mopującą w trakcie pracy;
- dobrać mopa termicznego do kuchni lub pluszowego do delikatnych podłóg.
Ekosystem uzupełniają urządzenia dbające o zdrowie i atmosferę, takie jak inteligentne kuwety dla kotów czy soniczne szczoteczki z modułem AI. To jasny sygnał, że automatyzacja wkracza w każdą sferę naszego domowego życia, czyniąc ją nie tylko łatwiejszą, ale i bardziej fascynującą.
Fotografia: pixabay.com

