Praca w policji to nie tylko ściganie przestępców, ale także pomoc tym najsłabszym, również braciom mniejszym. Funkcjonariusze z Kołobrzegu udowodnili to podczas interwencji w rejonie ulicy Arciszewskiego. Ich uwagę zwróciła kaczka, która miała wyraźne problemy z poruszaniem się po zamarzniętym zbiorniku wodnym.
Szybko okazało się, że ptak wpadł w pułapkę pozostawioną przez człowieka – zaplątał się w żyłki wędkarskie, które uniemożliwiały mu ucieczkę. Mundurowi nie czekali ani chwili i ruszyli z pomocą.
Współpraca służb i happy end
Akcja przebiegła błyskawicznie i profesjonalnie. Policjanci przetransportowali pechową kaczkę do siedziby straży pożarnej. Tam wspólnymi siłami:
- delikatnie usunięto krępujące żyłki,
- nakarmiono wystraszone zwierzę,
- oceniono jego stan zdrowia.
Cała i zdrowa kaczka została odwieziona z powrotem do swojego stawu. Przy okazji tej historii służby wystosowały ważny apel: pozostawianie siatek czy żyłek wędkarskich to śmiertelne zagrożenie dla dzikich zwierząt. Pamiętajmy o tym, spędzając czas nad wodą.
Fotografia: pixabay.com

