Choć mrozy powoli odpuszczają, nasze samochody wciąż potrafią płatać figle o poranku. Jeśli przekręcasz kluczyk i słyszysz tylko ciszę, nie musisz w panice szukać sąsiada z kablami. Straż Miejska w Stargardzie ma na to gotowe rozwiązanie i chętnie rusza z pomocą zmotoryzowanym mieszkańcom.
Jeden telefon wystarczy
Funkcjonariusze dysponują dwoma profesjonalnymi urządzeniami rozruchowymi, które w mgnieniu oka stawiają auta na koła. Procedura jest banalnie prosta:
- Wybierasz numer alarmowy 986.
- Zgłaszasz problem z uruchomieniem pojazdu.
- Czekasz na patrol, który „pożyczy prądu”.
Z tej darmowej pomocy tej zimy skorzystało już kilkudziesięciu stargardzian. Warto zapisać sobie ten numer w telefonie, bo jak przypominają mundurowi, pogoda potrafi zaskakiwać, a rozładowany akumulator to ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy przed wyjściem do pracy.
Fotografia, źródło: stargard.eu

