Widok nad Zalewem Szczecińskim w Trzebieży chwyta za serce. Miejsce, które latem tętni życiem, przegrało nierówną walkę z zimową aurą. Odwiedzający nie kryją zdziwienia, przyznając wprost: „takich zniszczeń nigdy tutaj nie było”. Popularny ciąg spacerowy poddał się naporowi lodowego żywiołu, a spacerowicze z żalem patrzą na zdewastowaną infrastrukturę.
Natura pokazała swoją siłę
Skala zjawiska zaskoczyła nawet stałych bywalców. Jak relacjonują świadkowie, choć lód na zalewie to nie nowość, to tym razem ogromne kry dosłownie zdemolowały pomosty. „Trudno, natura robi swoje, na to nie mamy wpływu” – słychać głosy rozsądku, choć towarzyszy im smutek, bo obiekt był niedawno odnawiany.
Zniszczenia są widoczne niemal na całej długości trasy. Co ucierpiało najbardziej?
- Dwa tarasy widokowe wysunięte w głąb wód Zalewu.
- Nawierzchnia spacerowa, która w wielu miejscach została podniesiona do góry.
- Konstrukcja pomostu, która najprawdopodobniej uległa przełamaniu.
Wyścig z czasem przed latem
Zarządcy terenu na razie nie mogą dokładnie oszacować strat, ponieważ wejście na obiekt jest niemożliwe ze względu na zalegające kry. Wiadomo jednak, że promenada jest ubezpieczona. Plan jest prosty: zgłoszenie szkody, wycena i szybki remont.
Lokalne władze uspokajają – celem jest przywrócenie tego miejsca do dawnej świetności jeszcze przed startem sezonu wakacyjnego, tak aby turyści i mieszkańcy znów mogli bezpiecznie korzystać z uroków Trzebieży.
Fotografia, źródło:

