Amerykański wywiad dokonał przełomowego odkrycia w sprawie, która od lat stanowi jedną z największych zagadek współczesnej szpiegowskiej gry. Pentagon wszedł w posiadanie urządzenia, które może być odpowiedzialne za syndrom hawański. To tajemnicza technologia, która przez niemal dekadę niszczyła zdrowie amerykańskich urzędników pracujących na zagranicznych placówkach.
Broń ukryta w zwykłym plecaku
To, co najbardziej szokuje w tej sprawie, to fakt, że urządzenie jest w pełni przenośne i bez trudu mieści się w plecaku. Sprzęt generuje impulsowe fale radiowe i choć nie jest w całości dziełem rosyjskich inżynierów, zawiera kluczowe komponenty pochodzące właśnie z Rosji. Zakup urządzenia był elementem tajnej operacji przeprowadzonej pod koniec administracji Joe Bidena, a jego cena była zawrotna – transakcja opiewała na ośmiocyfrową kwotę, co oznacza wydatek rzędu dziesiątek milionów dolarów.
Lata bólu i szukania winnych
Historia syndromu hawańskiego zaczęła się w 2016 roku na Kubie. Od tego czasu około 1500 osób, w tym ponad stu oficerów CIA, zgłaszało niepokojące objawy:
- silne i nawracające bóle głowy,
- problemy z równowagą oraz nagłe nudności,
- trwałe zmiany neurologiczne.
Przez lata oficjalne raporty służb bagatelizowały problem, twierdząc, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby za atakami stał obcy przeciwnik. W pewnym momencie śledczy byli tak zdesperowani, że pod uwagę brana była nawet aktywność istot pozaziemskich, jednak ostatecznie ten trop wykluczono. Dziś coraz głośniej mówi się o udziale rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, co potwierdzały liczne niezależne śledztwa dziennikarskie.
Testy w toku i obawy o przyszłość
Amerykanie od dawna próbowali samodzielnie skonstruować podobną technologię, ale nie udało im się osiągnąć mocy wystarczającej do wywołania tak poważnych szkód zdrowotnych, o jakich donosiły ofiary. Obecnie w Pentagonie trwają intensywne testy zdobytego urządzenia. Eksperci chcą sprawdzić, czy faktycznie wyjaśnia ono wszystkie odnotowane przypadki ataków.
Największy niepokój budzi jednak możliwość rozprzestrzenienia się tej technologii. Jeśli mobilna broń radiowa trafi w ręce innych krajów, może stać się narzędziem do cichego eliminowania urzędników i niszczenia ich karier na masową skalę. Poszkodowani wciąż czekają na pełne ujawnienie wyników badań i oficjalne przeprosiny za lata niedowierzania w ich relacje.
Fotografia: pixabay.com

