Targowisko przy ul. Władysława IV w Koszalinie od lat było tematem gorących dyskusji – niestety głównie tych negatywnych. Mieszkańcy i handlarze mieli już dość błota, dziur i braku dachu nad głową. W środę w koszalińskim ratuszu wreszcie zaprezentowano śmiałą koncepcję, która ma to wszystko zmienić. 🚀
Co się zmieni na rynku?
Projektanci nie bawią się w półśrodki. Plan zakłada, że teren zostanie porządnie uporządkowany i upiększony, a każdy metr kwadratowy zostanie maksymalnie wykorzystany. Najważniejszym punktem programu jest budowa dużej wiaty z nowoczesnym zadaszeniem z poliwęglanu, dzięki której zakupy w deszczu przestaną być ekstremalnym przeżyciem. ☔🛒
Oprócz tego możemy liczyć na:
- porządne ogrodzenie całego terenu,
- nowoczesne oświetlenie i monitoring (bezpieczeństwo przede wszystkim! 🛡️),
- pełne uzbrojenie terenu w niezbędne media,
- nową nawierzchnię, która nie będzie przypominać toru przeszkód.
To nie budowa od zera, to wielkie sprzątanie
Głosy z otoczenia są jasne: nie chodzi o budowę nowego targowiska, ale o uporządkowanie istniejącego. Obecnie miejsce to, delikatnie mówiąc, nie pasuje do krajobrazu nowoczesnego miasta. Zamiast estetycznej przestrzeni handlowej mamy bałagan i brak podstawowej infrastruktury. Teraz jest tam po prostu brudno, nikt tego nie pilnuje, a najbardziej doskwiera brak toalet i miejsc postojowych. 🧹🧤
Kiedy wbicie pierwszej łopaty?
Zanim jednak maszyny wjadą na teren, dokument musi przejść przez etap konsultacji społecznych i zostać dopracowany. Włodarze miasta podkreślają, że na razie to jednak tylko koncepcja. Dopiero po zakończeniu tego etapu będzie można mówić o realnych kosztach inwestycji. 💸📋
Jedno jest pewne – czas pożegnać stare, „straszące” stragany i powitać przestrzeń, w której handlowanie znów będzie przyjemnością! 🍎🥬✨
Fotografia, źródło: pixabay.com

