No i klops! Miały być łzy wzruszenia przed ekranami, nowiutka scenografia i szczecińskie psiaki w blasku fleszy, a wyszło… cóż, jak zwykle w świecie tradycyjnej telewizji. Polska edycja hitu „The Dog House” (u nas znanego jako „Dom dla psa”) oficjalnie trafia do kosza. Choć wszystko wydawało się zapięte na ostatni guzik, producent po prostu nie dogadał się z właścicielami formatu. 💸📺
Pieniądze ważniejsze niż misja?
Program miał być czymś więcej niż tylko kolejnym reality show – planowano ambitny projekt pokazujący proces adopcji i budowania więzi między człowiekiem a czworonogiem ze schroniska. Polsat był zainteresowany, castingi ruszyły, a w Szczecinie przygotowywano już nawet projekty wizualne. Niestety realizacja programu nie doszła do skutku, bo ostatecznie okazało się, że koszt licencji i produkcji byłby po prostu za wysoki. I tak oto piękna idea przegrała z tabelką w Excelu. Czy kogoś jeszcze dziwi, że tradycyjne stacje tracą widzów, skoro bardziej niż na ciekawych treściach zależy im na cięciu kosztów? 📉🐕
Dlaczego producenci uparli się akurat na Szczecin? Powodów było kilka:
- Nasze schronisko to jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów w całej Polsce. 🏢
- Budynek jest tak ciekawy architektonicznie, że świetnie wyglądałby w oku kamery. 📸
- Obiekt jest niezwykle funkcjonalny, co miało ułatwić pracę ekipie filmowej. 🎥
Show, którego (na razie) nie będzie
Rozmowy były na naprawdę zaawansowanym poziomie, a program miał trafić na anteny Polsat Cafe i Super Polsat. Zamiast radosnego szczekania w telewizyjnym prime time, mamy jednak ciszę. W efekcie już jesienią 2025 roku zapadła decyzja, by programu nie produkować. Wygląda na to, że tradycyjna TV znów udowodniła, że potrafi koncertowo zmarnować świetny potencjał. Widzowie pewnie i tak znajdą ciekawsze rzeczy w sieci, a szczecińskie psiaki przynajmniej będą miały spokój od zamieszania z kamerami! 🐩🚫
Fotografia: Schronisko Szczecin

