Mieszkańcy Polic, którzy liczyli na szybkie rozstrzygnięcie w kwestii nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, muszą uzbroić się w cierpliwość. Sprawa trafiła pod obrad na wtorkowej sesji, ale ostatecznie projekt uchwały „spadł z rowerka” ze względów formalnych. 🚲
Błędy, które zatrzymały radnych
Choć ankiety z opiniami od mieszkańców spłynęły z poszczególnych sołectw na czas, to ich treść pozostawiała wiele do życzenia. Pojawiło się w nich szereg rażących błędów, które mogłyby zostać zakwestionowane przez wojewodę. Radni woleli dmuchać na zimne, bo gdyby dokumenty nie spełniały standardów formalno-prawnych, cała praca mogłaby pójść na marne. ✍️
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Pomysł wprowadzenia nocnej prohibicji nie wziął się znikąd. Bezpośrednim impulsem były tragiczne wydarzenia z ubiegłego roku, kiedy pod jednym z monopolowych od ciosów nożem zginął młody mężczyzna. 🕯️ Radni chcą uświadomić wszystkim problem nocnej sprzedaży alkoholu i ukrócić sytuacje, które bywają po prostu niebezpieczne. Chodzi o to, by wyeliminować nieszczęśliwe zdarzenia, które zbyt często dzieją się pod wpływem procentów. 👮♂️
Co o zakazie myślą sąsiedzi z klatki?
Mieszkańcy Polic są tradycyjnie podzieleni. Wśród opinii słychać głosy o tłumach pijanych młodych ludzi na osiedlach, ale nie brakuje też sceptyków. Oto co mówią lokalni eksperci od życia codziennego:
- Niektórzy narzekają, że na osiedlach można spotkać naprawdę sporo osób pod wpływem. 😵💫
- Inni uważają, że problem nie jest wcale nagminny.
- Pojawiają się też głosy rozsądku: jak ktoś będzie chciał, to kupi zapas o 21:45 i tak mu starczy do rana. 🛒💨
Przypomnijmy, że nocna prohibicja to nie nowość w regionie – w Szczecinie podobne przepisy działają już od sierpnia ubiegłego roku. Czy Police pójdą tą samą drogą? Tego dowiemy się pewnie pod koniec przyszłego miesiąca. 📅
Fotografia: pixabay.com

