Budowanie pod wodą do tej pory kojarzyło się z istnym koszmarem logistycznym: gigantyczny sprzęt, specjalistyczne ekipy nurków i olbrzymie koszty. 💸 Wygląda jednak na to, że nadchodzi przełom! Nowy system druku 3D pozwala na wylewanie betonu bezpośrednio do wody, bez najmniejszej utraty jego wytrzymałości. To brzmi jak kadr z filmu science fiction, ale roboty już niedługo będą mogły po prostu „rysować” kolejne warstwy portów, instalacji czy farm wiatrowych prosto na dnie morza. 🏗️
Szybko, sprawnie i bez rozmywania
Druk 3D z betonu świetnie sprawdza się na suchym lądzie, ale pod wodą pojawiał się spory problem: nurt po prostu wypłukiwał i rozmywał świeżą mieszankę. 💦 Aby temu zaradzić, inżynierowie wpadli na genialny w swej prostocie, dwustopniowy pomysł. W rurach płynie bardzo rzadki, łatwy do pompowania beton. Dopiero na samym końcu, tuż przed wylotem z dyszy robota, wstrzykiwany jest specjalny składnik przyspieszający wiązanie. 🪄
Dzięki temu materiał zachowuje się idealnie i twardnieje w ułamku sekundy! Co więcej, maszyną można sterować praktycznie w locie, co pozwala na:
- błyskawiczne dostosowanie dawki do temperatury wody, 🌡️
- reagowanie na zmieniającą się prędkość pracy samego robota, 🤖
- tworzenie skomplikowanych kształtów, w tym elementów wystających, które na lądzie łatwo się osuwają. 🏗️
Eko-budowanie z morskich osadów
Cały ten projekt, wspierany początkowo przez amerykańskie agencje badawcze, ma też niezwykle praktyczny wymiar. Zamiast zwozić statkami tysiące ton drogiego cementu i stali, co generuje potężne zanieczyszczenia i koszty, można wykorzystać to, co już tam jest. 🌍 Wiadomo już, że przy zastosowaniu tej metody można w dużej mierze opierać się na lokalnych osadach prosto z morskiego dna. Wyprodukowany w ten sposób materiał świetnie się pompuje, nie rozpada w wodzie, a po wyschnięciu działa jak tradycyjny, potężny beton. Wygląda na to, że podwodne drony i roboty niedługo na stałe przejmą budowę podmorskiej infrastruktury! 🚀
Fotografia: pixabay.com
