Koszalińscy kryminalni dopadli 41-latka, który w ostatnich dniach urządził sobie darmowe zakupy po godzinach. Mężczyzna ma na koncie serię nocnych rajdów po lokalnych biznesach.
Procenty, dymek i gotówka
W ciągu zaledwie dwóch tygodni sprawca trzykrotnie włamał się do obiektów handlowych. Na jego celowniku znalazły się sklepy spożywcze oraz stacja paliw. Czego szukał? Złodziejskiej klasyki gatunku:
- alkoholu, 🍾
- wyrobów tytoniowych, 🚬
- gotówki. 💸
Mężczyzna zostawiał po sobie nie tylko puste półki, ale też całkiem spore straty materialne.
Szybka akcja i bilet do aresztu
Policjanci z I komisariatu w Koszalinie wzięli sprawę pod lupę i dzięki świetnej pracy operacyjnej szybko wytypowali, a potem zgarnęli podejrzanego. Funkcjonariusze przekazali nam, że błyskawiczne zatrzymanie sprawcy to czysty efekt zaangażowania i skrupulatnej analizy zebranych dowodów.
Zatrzymany 41-latek trafił prosto do prokuratury, gdzie usłyszał trzy zarzuty kradzieży z włamaniem. Sąd nie miał dla niego litości i wlepił mu trzymiesięczny areszt tymczasowy. Teraz grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.
To jednak może nie być koniec tej historii. Śledczy wciąż badają sprawę i sprawdzają, czy zatrzymany nie ma na sumieniu innych, podobnych wyskoków w mieście i okolicach. 🕵️♂️
Fotografia: pixabay.com

