Darmowa uczta z niespodzianką
Wyobraźcie sobie luksusową kolację w słonecznym Sydney za okrągłe 600 dolarów. Brzmi świetnie, prawda? Pewna turystyczna rodzinka z Irlandii postanowiła zaszaleć i zamówiła z menu same rarytasy, w tym potężny i drogi stek tomahawk 🥩. Problem pojawił się w momencie, gdy kelner przyniósł rachunek do zapłaty. Zamiast grzecznie sięgnąć po portfel, sprytny klient postanowił wdrożyć w życie wyjątkowo niesmaczny plan, rzucając na talerz własny… włos spod pachy! 🤢
Teatr dla darmowego jedzenia
Żeby uwiarygodnić swoje oszustwo, naciągacze zrobili w lokalu darmowe show 🎭. Mężczyzna zaczął być bardzo agresywny w stosunku do obsługi, a jego żona na zawołanie wybuchła rzewnym płaczem 😭. Jak relacjonują przedstawiciele restauracji, zestresowani pracownicy po prostu anulowali gigantyczny rachunek, byle tylko mieć święty spokój. Wszystko wyszło na jaw dopiero po przejrzeniu zapisu z kamer monitoringu 📹. Na nagraniu jak byk widać moment „sadzenia” kłaków na resztkach wykwintnego dania!
Oszuści na gigancie
Okazało się, że to nie pierwszy wybryk tej ekipy. Według doniesień z branży, ta sama grupka zdążyła już naciągnąć na darmowe posiłki kilka innych knajp w okolicy 🕵️♂️. Finał tej historii zapowiada się interesująco:
- oburzony szef kuchni zgłosił całą sprawę na policję 👮♂️,
- nagranie z monitoringu trafiło do mediów społecznościowych, by ostrzec innych restauratorów 💻,
- nieuczciwi klienci zostawili fałszywe dane kontaktowe i najprawdopodobniej zdążyli już zniknąć z miasta 🏃♂️💨.
Cóż, widać, że ten gość wziął sobie mocno do serca zasadę, że prawdziwy twardziel rzuca włosem z klaty – a w tym konkretnym przypadku spod pachy – żeby udowodnić, kto tu rządzi… i kto absolutnie nie ma zamiaru płacić rachunków za steki! 😂
Fotografia: pixabay.com

