Dom marzeń czy pole z marchewką?
Jeśli planujesz budowę domu, to pewnie doskonale wiesz, o co tyle krzyku! Zachodniopomorskie urzędy dosłownie toną pod stertami wniosków o wydanie warunków zabudowy, czyli popularnych „wuzetek” 🏗️. Wszystko przez rewolucję w przepisach, która wejdzie w życie w drugiej połowie roku. Decyzje będą wydawane tylko na czas określony, ale to nie to spędza sen z powiek inwestorom. Prawdziwym hitem jest Plan Ogólny Gminy. To on ostatecznie przesądzi o tym, czy na swoim kawałku ziemi wybudujesz dom, czy… będziesz mógł co najwyżej zasiać pietruszkę 🥕.
Papierowy paraliż i pustki w kasie
Urzędnicy łapią się za głowy i przyznają wprost, że ta sytuacja wymknęła się spod kontroli. Jak słyszymy w samorządach, lawina pism po prostu paraliżuje codzienną pracę administracji 🤯. Liczby i fakty z naszego regionu mówią same za siebie:
- w jednej z gmin w zaledwie dwa lata liczba składanych wniosków skoczyła z 600 do potężnych 1800 sztuk w 2025 roku 📈,
- w okolicach Stargardu lawinowo rosną koszty – przygotowane w budżecie niespełna pół miliona złotych na opracowanie „wuzetek” to kropla w morzu i już wiadomo, że kasa skończy się przed końcem roku 💸,
- potężne oblężenie przeżywają również urzędy między innymi w Wolinie, Golczewie czy Goleniowie 🏢.
Wyścig z nieubłaganym czasem
Jeśli myślicie, że wystarczy rzucić wniosek na biurko podawcze i można iść na kawę, to mamy złą wiadomość ☕⏰. Samo złożenie papierów absolutnie niczego nie gwarantuje! Żeby załapać się na stare, znane zasady, kluczowy jest moment reakcji urzędników. Postępowanie w waszej sprawie musi zostać oficjalnie wszczęte najpóźniej do 30 czerwca 2026 roku 📅. Kto się spóźni, zagra według zupełnie nowych, często surowszych reguł. Lepiej więc nie odkładać załatwiania formalności na przysłowiowe „po niedzieli”! 🏃♀️
Fotografia: pixabay.com
