Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, a najlepszym na to dowodem jest powrót Stefana! Ten najsłynniejszy bocian w okolicy wylądował w swoim gnieździe w podszczecińskim Mierzynie we wtorkowe popołudnie. Lokalna społeczność jest zachwycona – zwłaszcza najmłodsi, którzy od razu usłyszeli charakterystyczne klekotanie i przyznali, że to niesamowite przeżycie. 🐣
Czekamy na Biankę
Stefan, jak na prawdziwego gospodarza przystało, przybył pierwszy, by przygotować lokum po długiej podróży z Afryki. Teraz wszyscy z zapartym tchem wypatrują jego partnerki, Bianki. Warto jednak wiedzieć, że u bocianów miłość bywa… specyficzna. Okazuje się, że ptaki te są bardziej związane z gniazdem niż z konkretnym partnerem. 🏠
Zazwyczaj pierwszy melduje się samiec, a gdy dolatuje samiczka, wita ją z pełnym ceremoniałem. Ten widowiskowy klekot i wyginanie głowy to stały element powitań, choć ornitolodzy zauważają, że samiec potrafi tak samo entuzjastycznie przywitać nową kandydatkę, jak i swoją „prawowitą” małżonkę, która doleci kilka dni później. 😅
Co zwiastuje pierwszy bocian?
Mieszkańcy Mierzyna przypominają o starych przesądach, które wciąż budzą emocje. To, w jakiej pozycji zobaczysz pierwszego bociana w roku, ma podobno ogromne znaczenie dla Twoich planów na najbliższe miesiące:
- Bocian w locie – szykuj walizki, bo czekają Cię dalekie podróże! ✈️
- Bocian siedzący w gnieździe – spędzisz ten rok spokojnie, „siedząc na miejscu”. ☕
Bociania statystyka ma się dobrze
Nasze województwo to prawdziwe bocianie zagłębie. Choć jeszcze dekadę temu liczebność tych ptaków budziła niepokój, teraz sytuacja się stabilizuje. Z wielkiego liczenia, które odbywa się raz na dziesięć lat, wynika, że w Zachodniopomorskiem mamy już ponad 2400 par. To o pół tysiąca więcej niż dwanaście lat temu! W całej Polsce doliczono się aż 45 tysięcy bocianich rodzin, więc o przyszłość tych eleganckich lotników możemy być spokojni. 🌍🌱
Fotografia: pixabay.com

