Kiedy pasja łączy się z chęcią pomagania, dzieją się rzeczy niezwykłe. 19-letnia Hiacynta z Polic oraz jej koleżanka Emilia z Warszawy już w sierpniu wyruszają w podróż życia. Ich cel? Rwanda i miejscowość Masaka, gdzie przez sześć tygodni będą wspierać lokalną społeczność jako wolontariuszki misyjne. 🌍✈️
Marzenie, które stało się misją
Dziewczyny do tego wyzwania przygotowywały się bardzo rzetelnie – za nimi półroczny kurs, który dał im niezbędne narzędzia do pracy w Afryce. To idealny moment, aby młodzieńczy entuzjazm i energię przekuć w coś większego, co niesie realną, namacalną pomoc. To nie tylko wyjazd, to misja z konkretnym celem, która ma zmienić codzienność dzieciaków w dużej szkole podstawowej. 🇷🇼💪
Bitwa o ciepły posiłek dla 2000 dzieci
Pomoc w nauce to jednak nie wszystko. Wolontariuszki postawiły sobie za punkt honoru wyposażenie szkolnej stołówki, która obecnie straszy pustkami. Choć budynek stoi, w środku brakuje absolutnie wszystkiego, co pozwoliłoby na regularne karmienie uczniów. Na liście potrzeb znalazły się:
- garnki, kotły i piece do gotowania, 🍲
- stoły oraz krzesła dla małych uczniów,
- kompletne zestawy naczyń dla dwóch tysięcy dzieci. 🍽️
Obecnie warunki nie pozwalają na normalne wydawanie obiadów, a przecież dostęp do ciepłego posiłku powinien być prawem każdego dziecka na świecie. Dziewczyny prowadzą zbiórkę pieniędzy, aby te puste mury w Masace w końcu zaczęły tętnić życiem. Każda złotówka przybliża je do celu i sprawia, że afrykańska szkoła stanie się dla maluchów przyjaźniejszym miejscem. Trzymamy kciuki! 🤞❤️✨
Fotografia: pixabay.com

