Przyznajmy to szczerze: nic tak nie irytuje, jak komunikat o rozładowanej baterii w połowie ważnego projektu lub wciągającego serialu. Głównym winowajcą, zaraz po procesorze, jest zazwyczaj ekran, który świeci i odświeża obraz niemal bez przerwy, marnując cenną energię. Szczególnie te superjasne i szybkie wyświetlacze potrafią błyskawicznie „wyssać” prąd z naszego urządzenia. Ale spokojnie, idą lepsze czasy! 😎
Inteligentne odświeżanie wchodzi do gry
Technologia, którą od lat cieszą się użytkownicy nowoczesnych smartfonów, w końcu na poważnie zawita do świata mobilnych komputerów. LG ruszyło z masową produkcją wyświetlaczy Oxide TFT. Co w nich takiego wyjątkowego? Potrafią same zwalniać, kiedy nikt nie patrzy!
- Gdy grasz lub oglądasz dynamiczne wideo, ekran pracuje z pełną mocą 120 Hz dla idealnej płynności.
- W momencie, gdy tylko czytasz artykuł lub patrzysz na statyczne zdjęcie, odświeżanie spada do zaledwie 1 Hz.
Prawie o połowę dłuższa praca?
Dzięki takiemu sprytnemu podejściu, nowe panele potrafią być o 48 procent bardziej wydajne pod względem zużycia energii niż rozwiązania, których używamy obecnie. To gigantyczna różnica, którą realnie odczujemy podczas codziennego korzystania z laptopa bez kabla. 🔌 Na pierwszy ogień nowość ma trafić do tegorocznych modeli Dell XPS, ale to dopiero początek rewolucji.
LG jako jeden z głównych dostawców ekranów na świecie planuje, że już w 2027 roku podobne rozwiązanie trafi do paneli typu OLED. Wygląda na to, że standard 1-120 Hz stanie się wkrótce rynkowym obowiązkiem, nad czym pracują już także inni technologiczni giganci. Krótko mówiąc: nasze laptopy w końcu nauczą się szanować baterię! 🏆
Fotografia: pixabay.com
