To nie był udany czas dla fanów basketu w województwie zachodniopomorskim. 30. kolejka 1. ligi okazała się wyjątkowo niegościnna dla naszych ekip. PGE Spójnia Stargard oraz Kotwica Kołobrzeg musiały przełknąć gorycz porażki, co niestety odbiło się na ich pozycji w ligowej stawce. 🏀
Koniec pięknej serii w Stargardzie
Stargardzka maszyna do wygrywania w końcu się zacięła. Po niesamowitej serii siedmiu zwycięstw z rzędu, Biało-Bordowi musieli uznać wyższość rywali z Łańcuta. Mecz był niezwykle zacięty i trzymał w napięciu do ostatniej sekundy, ale ostatecznie tablica wyników pokazała 78:80 dla gospodarzy. 📉
Co ciekawe, najwięcej krwi napsuł stargardzianom „stary znajomy” ze Szczecina, który w pojedynkę zdobył dla Sokoła aż 27 punktów. Ta pechowa przegrana sprawiła, że ekipa Spójni osunęła się na trzecie miejsce w tabeli. Czasami zimny prysznic jest jednak potrzebny, by wrócić do gry ze zdwojoną siłą! 💪
Czarodzieje bez magii na Górnym Śląsku
Podobny scenariusz spotkał ekipę z Kołobrzegu. Popularni Czarodzieje z Wydm nie dali rady na trudnym terenie w Tychach, przegrywając z tamtejszym GKS-em 83:89. Drużyna pod wodzą trenera Rafała Franka aktualnie zajmuje 8. lokatę w lidze i musi szybko wyciągnąć wnioski z tej lekcji. 🌊✨
Kiedy szansa na rehabilitację?
- Kotwica Kołobrzeg – już w czwartek powalczy o punkty na wyjeździe z ŁKS-em Łódź.
- PGE Spójnia Stargard – w sobotę wraca do własnej hali, by zmierzyć się z Polonią Leszno.
Trzymamy kciuki za szybki powrót na zwycięską ścieżkę! ✊🔥
Fotografia: pixabay.com

