Temat nocnego zakazu sprzedaży procentów w Kołobrzegu oficjalnie przeszedł do historii. Mimo że niektórzy radni bardzo chcieli, aby w godzinach od 23:00 do 6:00 sklepowe półki z alkoholem były niedostępne, większość rady miejskiej powiedziała głośne „nie”. 🛑
Fikcja zamiast realnych zmian?
Pomysłodawcy zakazu argumentowali, że brak alkoholu na stacjach benzynowych i w sklepach poprawi bezpieczeństwo oraz pomoże w walce z negatywnymi skutkami picia. Jednak przeciwnicy uchwały szybko sprowadzili ich na ziemię. Padły jasne głosy, że takie ograniczenia to czysta fikcja, która nie zmieni nic w skali globalnej naszego miasta. ✨
Dlaczego radni byli tak sceptyczni? Argumenty były proste i życiowe:
- Ktoś, kto będzie chciał wypić alkohol, i tak zrobi zakupy wcześniej, np. o godzinie 22:50. 🕙
- Zakaz uderzyłby tylko w kilka stacji i punktów, nie rozwiązując problemu u źródła.
Kołobrzeg nie idzie śladem Szczecina
Ostatecznie 14 radnych zagłosowało przeciwko nowym przepisom. Oznacza to, że Kołobrzeg nie dołączy do Szczecina i nie wprowadzi u siebie nocnych ograniczeń. W nadmorskim kurorcie wszystko zostaje po staremu, a wieczorne zakupy (oczywiście z umiarem!) wciąż będą możliwe. Na zdrowie – rozsądku! 🌊🏙️
Fotografia: pixabay.com

