Tradycyjny obraz badacza przeszłości z małą łopatką i pędzelkiem w dłoni powoli odchodzi do lamusa! Naukowcy z Uniwersytetu w Aarhus oraz Muzeum Moesgaard w Danii opracowali rewolucyjny, wielospektralny system obrazowania LEDMSI. Urządzenie wykorzystuje diody LED emitujące aż 16 różnych długości fal promieniowania elektromagnetycznego – od bliskiego ultrafioletu, przez światło widzialne, aż po bliską podczerwień. Dzięki temu badacze mogą zidentyfikować ukryte warstwy ziemi i zabytkowe materiały, zanim zostaną bezpowrotnie naruszone podczas prac wykopaliskowych.
Różne substancje reagują na poszczególne długości fal w zupełnie odmienny sposób. W białym świetle warstwy gleby mogą wyglądać identycznie, jednak na zdjęciach multispektralnych uwidaczniają się między nimi kolosalne różnice! Prototyp przetestowano w Sorte Muld na Bornholmie, czyli na stanowisku z epoki żelaza słynącym z ciemnych osadów. Odpowiednia obróbka statystyczna zdjęć natychmiast ujawniła zarysy dawnych struktur oraz pomogła odnaleźć drobne fragmenty kości, które fluoryzowały w ultrafiolecie. Co najlepsze, fluorescencję zarejestrowano bez konieczności stosowania kosztownych filtrów optycznych.
Nowe urządzenie jest przy tym wyjątkowo łaskawe dla portfela – kosztuje około 20 razy mniej niż tradycyjne systemy hiperspektralne! Druga wersja sprzętu sprawdziła się już na wikińskim cmentarzysku w pobliżu Fredbjerg w północnej Jutlandii, gdzie ciała zmarłych przetrwały jedynie jako ledwo widoczne cienie w piasku. Nowy model działa błyskawicznie – wykonuje pełen zestaw ujęć w zaledwie 30 sekund zamiast pięciu minut. W planach jest już połączenie całości ze zwykłymi smartfonami oraz wdrożenie sztucznej inteligencji, która pomoże analizować znaleziska wprost na wykopie 📱💡.
Fotografia: pixabay.com

