Gdy myślimy o urządzeniach na baterie, zazwyczaj przed oczami staje nam smartfon albo zwinne miejskie auto. Tymczasem na wodach Ameryki Południowej pojawił się kolos, który potrzebuje zasilania na zupełnie inną skalę! W pełni elektryczny prom China Zorrilla rozpoczął regularne rejsy na trasie z Buenos Aires w Argentynie do urugwajskiego Colonia del Sacramento.
Jednostka mierzy aż 130 metrów długości i powstała w australijskiej stoczni Incat Tasmania na zamówienie operatora Buquebus. Na pokład może wejść do 2100 pasażerów oraz wjechać 225 samochodów. Zamiast tradycyjnych jednostek Diesla, w kadłubie zamontowano ponad 250 ton akumulatorów o łącznej pojemności przeszło 40 MWh. Taki potężny magazyn energii zasila osiem elektrycznych pędników wodnoodrzutowych, które bez trudu radzą sobie z pokonaniem 55-kilometrowej trasy przez estuarium La Platy ⚡.
Rejs bez charakterystycznego ryku silników spalinowych oznacza brak spalin oraz zupełnie nowy poziom komfortu – na pokładzie nie uświadczymy uciążliwego hałasu ani męczących wibracji 🛋️. Pasażerowie mają do dyspozycji także ogromną strefę bezcłową o powierzchni około 2300 metrów kwadratowych. Australijska stocznia nie zwalnia tempa i już buduje kolejne jednostki elektryczne dla duńskiego operatora Molslinjen, co zapowiada prawdziwą rewolucję na morskich szlakach 🚢.
Fotografia, źródło: https://x.com/IntEngineering/status/2115488984918810769?ref_src=twsrctfwtwcamptweetembedtwterm2115488984918810769twgr34ec452d9682eb22eac2c234e1384dd10bd36302twcons1_c10&ref_url=httpsgeekweek.interia.pltechnologianews-to-najwiekszy-na-swiecie-prom-elektryczny-moze-przewiezc-210nId23566057

