To chyba najbardziej niezwykła przesyłka w roku. Worki pełne kolorowych kopert, rysunków i najskrytszych pragnień opuściły Polskę i zmierzają prosto na koło podbiegunowe. Dzięki akcji zorganizowanej przez Pocztę Polską, wiadomości od najmłodszych dotrą do samego serca Rovaniemi.
Mali pomocnicy w akcji
Zanim transport ruszył w daleką drogę, potrzebna była pomoc specjalnych elfów. W tę rolę wcielili się uczniowie trzeciej klasy jednej z warszawskich podstawówek. To oni segregowali korespondencję zebraną w specjalnych skrzyneczkach rozmieszczonych w całym kraju. Praca nie była lekka. Jak relacjonowali mali pomocnicy, była to wielka dostawa, bardzo ciężka, a listy trzeba było skrupulatnie układać znaczkami do góry.
W treści listów kryje się wiele wzruszających próśb. Dzieci pisały nie tylko o zabawkach, ale też o rzeczach dla bliskich – o nowym łóżku dla mamy, żeby się lepiej wysypiała, czy akcesoriach dla ukochanego szczeniaczka.
Misja specjalna
Kierowców czeka teraz nie lada wyzwanie. Trasa liczy łącznie 4000 kilometrów, z czego spora część wiedzie przez mroźną noc polarną. Mimo trudnych warunków atmosferycznych cel jest jasny. Organizatorzy podkreślają pięknie, że w tym przypadku nie wiozą listów, ale wiozą marzenia.
Warto dodać, że polskie dzieci należą do światowej czołówki piszących do Świętego Mikołaja. Co roku do jego wioski trafia ponad pół miliona listów z całego globu, a spora część z nich napływa właśnie znad Wisły.
Fotografia: pixabay.com

