Wybierając się na leśny spacer, wielu z nas zabiera ze sobą torbę pełną surowych warzyw, chcąc pomóc leśnym mieszkańcom przetrwać zimę. Okazuje się jednak, że takie działanie to spory błąd. Leśnicy apelują o rozwagę: dzika zwierzyna powinna radzić sobie sama.
Natura wie, co robi
Zostawianie jedzenia w lesie przez postronne osoby zaburza naturalne instynkty zwierząt. Dzika zwierzyna dobrze sobie radzi, gdy jest samodzielna, a poszukiwanie pokarmu to element ich codziennego życia, który pozwala im zachować zdrowie i formę. Dokarmianie sprawia, że zwierzęta tracą naturalny lęk przed człowiekiem, co może być dla nich zgubne.
Kiedy pomoc jest naprawdę potrzebna?
Interwencja człowieka ma sens tylko w skrajnie trudnych warunkach, które obecnie zdarzają się niezwykle rzadko. Profesjonalne akcje wspierania zwierząt są uruchamiane wyłącznie wtedy, gdy:
- pokrywa śnieżna jest bardzo gruba i uniemożliwia dostęp do runa,
- trzymają silne, długotrwałe mrozy,
- zwierzęta fizycznie nie są w stanie dotrzeć do swojego pożywienia.
Eksperci podkreślają, że takie zimy już przeminęły i obecnie warunki nie są na tyle trudne, by interwencja była konieczna. Warto pamiętać, że dzika zwierzyna, jak to dzika zwierzyna, najlepiej czuje się, gdy radzi sobie sama. Dlatego następnym razem, zamiast zostawiać warzywa w lesie, lepiej po prostu podziwiać naturę z dystansu, nie ingerując w jej rytm.
Fotografia: pixabay.com

