W miniony weekend na drodze powiatowej w miejscowości Strzeżenice doszło do zdarzenia, które mrozi krew w żyłach. Uczestnicy ruchu zauważyli mały, dwuosobowy pojazd, który poruszał się w sposób skrajnie nieobliczalny. Samochód jechał zygzakiem, gwałtownie hamował i przyspieszał, stwarzając ogromne zagrożenie dla innych osób na trasie.
Błyskawiczna reakcja świadków
Kierowcy jadący za podejrzanym autem nie zamierzali przyglądać się temu bezczynnie. Widząc, że kierujący zjeżdża od lewej do prawej krawędzi jezdni, uznali, że jest pijany i należy go wyeliminować z ruchu. Dzięki ich zdecydowanej postawie udało się zatrzymać pojazd i zapobiec potencjalnej tragedii.
Zaskakująca przyczyna zagrożenia
Kiedy doszło do interwencji, okazało się, że sytuacja jest zupełnie inna, niż początkowo przypuszczano. Starszy pan siedzący za kółkiem był trzeźwy, jednak znajdował się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Jak się okazało, doznał nagłego ataku hipoglikemii – gwałtownego obniżenia poziomu glukozy we krwi, co jest niezwykle niebezpiecznym powikłaniem u osób chorujących na cukrzycę.
To właśnie nagły spadek cukru był przyczyną jego dziwnego zachowania na drodze. Mężczyzna wymagał natychmiastowej pomocy medycznej i został niezwłocznie przekazany ratownikom medycznym. Ta historia to ważne przypomnienie, że czujność na drodze może uratować komuś życie, nie tylko w przypadku walki z nietrzeźwymi kierowcami.
Fotografia: pixabay.com

