Pleśń w domu to jeden z tych problemów, których wolelibyśmy unikać za wszelką cenę. Nie tylko szpeci ściany, ale przede wszystkim negatywnie wpływa na nasze samopoczucie. Najgorsze jest to, że grzyb to prawdziwy mistrz kamuflażu – uwielbia ukrywać się za szafami, pod tapetami czy w rzadko odwiedzanych kątach, przez co zauważamy go zazwyczaj zbyt późno.
Elektroniczny nos wchodzi do gry
Naukowcy z Karlsruhe Institute of Technology postanowili wypowiedzieć wojnę ukrytemu wrogowi. Opracowali niewielkie urządzenie nazywane „elektronicznym nosem”, które potrafi wykryć obecność pleśni na podstawie samej analizy powietrza. To prawdziwy przełom, bo w przeciwieństwie do tradycyjnych metod, które wymagają wysyłania próbek do badaczy, ten gadżet dostarcza wyniki w zaledwie pół godziny.
- Błyskawiczna analiza powietrza bez wychodzenia z domu.
- Wykrywanie grzyba, zanim stanie się widoczny dla oka.
- Wysoka skuteczność potwierdzona badaniami.
Inteligentne czujniki i nauka
Jak to właściwie działa? Urządzenie wykorzystuje sieć mikroskopijnych czujników, które reagują na specyficzne związki organiczne. Każdy gatunek pleśni zostawia w powietrzu swój unikalny chemiczny odcisk palca. Dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, system potrafi odróżnić czyste powietrze od tego skażonego z dokładnością sięgającą ponad 98 procent. To poziom porównywalny z profesjonalnymi testami laboratoryjnymi!
Obecnie technologia jest na etapie prototypu, a badacze przygotowują się do testów w rzeczywistych warunkach domowych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłości takie czujniki mogą stać się standardem w naszych domach, ostrzegając nas o problemie, zanim pleśń na dobre rozgości się na ścianach. To świetna wiadomość dla każdego, kto ceni sobie zdrowe i czyste wnętrze.
Fotografia, źródło:

