Koniec z ukrywaniem się „na dymka” w toalecie. W chińskim mieście Shenzhen jedno z centrów handlowych postanowiło w radykalny sposób walczyć z osobami łamiącymi zakaz palenia. Jeśli ktoś zdecyduje się zapalić w kabinie, czeka go natychmiastowe i publiczne zawstydzenie. Wszystko dzięki inteligentnym szybom, które w ułamku sekundy zmieniają się z mlecznych w całkowicie przejrzyste.
Wstydliwa kara dla palaczy
Mechanizm jest bezlitosny – gdy czujniki wykryją dym tytoniowy, ściany kabiny przestają cokolwiek ukrywać. Rozwiązanie to ma na celu piętnowanie niesfornych klientów, ale budzi skrajne emocje zarówno w sieci, jak i wśród ekspertów:
- internauci zmęczeni wszechobecnym dymem chwalą ten pomysł,
- część osób obawia się o naruszenie prywatności w tak intymnym miejscu,
- lokalni przedsiębiorcy i klienci popierają eksperyment.
Zarządcy obiektu zapewniają, że technologia jest precyzyjnie skalibrowana, a wewnątrz znajdują się przyciski resetujące na wypadek pomyłki. Mimo tych zapewnień pojawiają się głosy ostrzegające przed ryzykiem prawnym, gdyby system zadziałał błędnie w najmniej odpowiednim momencie. Mimo kontrowersji, walka z nałogiem wchodzi tam na zupełnie nowy, cyfrowy poziom.

