Sylwestrowa atmosfera w Szczecinie udzieliła się niektórym nieco zbyt wcześnie i to w bardzo ryzykowny sposób. Dwaj mężczyźni, w wieku 44 i 33 lat, w przeddzień Nowego Roku postanowili „rozświetlić” zakupy innym klientom, odpalając fajerwerki wewnątrz jednego z kompleksów handlowych. Szybko okazało się, że nie był to przejaw przedwczesnego świętowania, lecz sprytny – choć wyjątkowo niebezpieczny – sposób na zmylenie czujności pracowników.
Złodziejski pokaz pirotechniczny
Całe zamieszanie miało jeden konkretny cel. Jak ustalili funkcjonariusze, użycie materiałów pirotechnicznych miało na celu odwrócenie uwagi ochrony i klientów oraz ukrycie kradzieży. Podczas gdy wszyscy w osłupieniu patrzyli na wybuchy, sprawcy wynieśli ze sklepu kontroler do gier o wartości blisko 120 zł. Choć sytuacja wyglądała groźnie, na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Szybki koniec ucieczki
Mimo że sprawcy zdołali odjechać z miejsca zdarzenia samochodem, ich wolność nie trwała długo. Policjanci namierzyli ich i zatrzymali już następnego dnia. Mężczyźni usłyszeli już poważne zarzuty:
- kradzieży zuchwałej,
- zniszczenia mienia,
- narażenia innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Obaj zatrzymani otrzymali dozór policyjny oraz surowy zakaz zbliżania się do sklepu, w którym doszło do incydentu. Wygląda na to, że ich wybuchowy pomysł na darmowe zakupy zakończył się spektakularnym finałem w rękach mundurowych.
Fotografia: Gemini

