Każdy z nas to widział. Wakacje, hotelowy basen, godzina 7:00 rano i… rzędy ręczników na pustych leżakach. Klasyka gatunku, która potrafi podnieść ciśnienie. Okazuje się jednak, że kreatywność turystów nie zna pór roku. Podobny patent, tylko w wersji zimowej, zastosowali właśnie narciarze u naszych sąsiadów na Słowacji.
Narty stoją w kolejce
Internet obiegło nietypowe zdjęcie spod Dolnej Stacji Lúčky w popularnym ośrodku Jasná. Widać na nim same narty i kijki, które grzecznie „czekają” w kolejce na otwarcie wyciągu, podczas gdy ich właściciele zapewne grzeją się jeszcze w autach lub dopijają poranną kawę. Widok był na tyle abstrakcyjny, że internauci momentalnie zaczęli węszyć spisek, twierdząc, że to fotomontaż lub obrazek wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
To jednak nie Matrix
Musimy was rozczarować (lub rozbawić) – to najszczersza prawda. Przedstawiciele tatrzańskiego kurortu potwierdzili autentyczność fotografii, ucinając internetowe spekulacje. Jak wyjaśniono w rozmowie z mediami, tak rano narciarze ustawiają narty przed rozpoczęciem jazdy i jest to naturalny widok, a nie żadna sztuczna inteligencja.
Okazuje się, że szerokie wejście na stację sprzyja takim „rezerwacjom”, a podobne obrazki w szczycie sezonu to tamtejsza codzienność. Wygląda na to, że „zimowy parawaning” ma się całkiem dobrze!
Fotografia, źródło: joemonster.org

