Miało być pięknie, a wyszło… jak zwykle przy trudnej pogodzie. Mimo optymistycznych zapowiedzi z wczorajszego wieczoru, środowy poranek w Szczecinie przywitał pasażerów lodowatym prysznicem. Większość tramwajów w ogóle nie wyjechała z zajezdni, a te nieliczne składy, które pojawiły się na trasach, co chwilę stają w miejscu. 🛑
Co (nie) jeździ po mieście?
Sytuacja o godzinie 7:00 wyglądała wręcz dramatycznie. Na torach można było spotkać jedynie pojedyncze wagony linii 1, 5, 6, 8, 9 oraz 10 – w sumie po całym mieście krąży zaledwie 25 składów. Jeśli czekacie na linie numer 2, 3, 4, 7 lub 11, mamy złe wieści: te tramwaje w ogóle nie opuściły bazy. Jakby tego było mało, braki w rozkładzie widać też na dziesięciu liniach autobusowych. Wyjście na przystanek to dziś prawdziwa loteria.
Ratunek w autobusach zastępczych
Na szczęście służby miejskie nie zostawiły nas całkowicie na lodzie. Ruszyła komunikacja zastępcza, która ma za zadanie połączyć lewobrzeże z prawobrzeżem. Autobusy kursują na trasie od ul. Wyszyńskiego do Basenu Górniczego i zatrzymują się na wszystkich przystankach tramwajowych po drodze.
Mamy też jedną dobrą wiadomość dla Waszych portfeli:
- Osoby korzystające z komunikacji pośpiesznej na trasie zastępczej nie muszą kupować dodatkowych biletów. 🎟️✅
- Wystarczy mieć przy sobie ważny bilet na przejazd, który zamierzaliście odbyć tramwajem.
Trzymajcie się ciepło i uzbrójcie w anielską cierpliwość – dzisiejsza podróż do pracy czy szkoły może potrwać znacznie dłużej niż zwykle! ☕🧤
Fotografia: wiadomosci.szczecin.eu

