Tego nikt się nie spodziewał! Finał licytacji jednego z najbardziej odjechanych przedmiotów 34. edycji WOŚP właśnie dobiegł końca. Mowa o słynnych „Drzwiach do Narnii”, które – umówmy się – z klasyczną szafą mają wspólnego tyle, że też są z drewna. W rzeczywistości to… elegancka trumna, która wzbudziła ogromne emocje w Nowogardzie. ⚰️✨
Cena za bilet do innego świata
Licytacja była gorąca, choć ostateczna kwota mogła być jeszcze wyższa. Ostatecznie licznik zatrzymał się na 5200 złotych. Choć organizatorzy podkreślają, że nieważne, jaki to przedmiot, bo chodzi o ratowanie życia i zdrowia, to darczyńcy nie ukrywają, że po cichu liczyli na „dychę”. Mimo lekkiego niedosytu, pieniądze trafią na szczytny cel, a „Drzwi” już wkrótce pojadą pod nowy adres. 🚚
Tradycja z przymrużeniem oka
Okazuje się, że to nie pierwszy raz, kiedy taki przedmiot trafia pod młotek w tym regionie. Cała akcja była inspirowana wcześniejszymi licytacjami – kilka lat temu inna trumna została sprzedana za 3 tysiące złotych. 🤯 Co stanie się z nowym nabytkiem? Tego dowiemy się pewnie po dostawie, ale jedno jest pewne – kreatywność wspierających Orkiestrę nie zna granic.
Mamy tylko nadzieję, że nowy właściciel nie będzie zbyt szybko sprawdzał, czy po drugiej stronie naprawdę czekają gadające lwy i wieczna zima. No i oby ta szafa służyła mu wyłącznie jako… barek albo bardzo specyficzny schowek na pościel! 😉❄️
Fotografia: pixabay.com

