Wiosna powoli puka do drzwi, ale w Koszalinie zamiast przebiśniegów na razie widać głównie hałdy piachu i żwiru. Mieszkańcy tracą cierpliwość, patrząc na to, co zima zostawiła na chodnikach, ścieżkach rowerowych i przy krawężnikach. Ilość brudu na ciągach pieszych jest po prostu niewyobrażalna, a gdy tylko robi się sucho, miasto tonie w tumanach kurzu. 😷🏙️
Mieszkańcy grzmią: „Wygląda to odpychająco!”
Głosy oburzenia płyną z każdej strony, a internauci nie szczędzą gorzkich słów. Według nich obecny stan to nie tylko kwestia estetyki, ale również bezpieczeństwa i higieny życia w mieście. Wszędobylski, „obrzydliwy” brud sprawia, że Koszalin wygląda na zaniedbany. Nic dziwnego, że ludzie płacący podatki oczekują, że służby porządkowe zareagują szybciej niż po całkowitym nadejściu upałów. 😤🚶♀️
Ratusz odpowiada: Walka z lodem trwa
Co na to urzędnicy? Zapewniają, że akcja wielkiego sprzątania już się rozpoczęła (ruszyła pod koniec lutego), ale ekipy porządkowe mają ręce pełne roboty i… lodu. Okazuje się, że zima tak łatwo nie odpuszcza. 🧊🧤
Oto dlaczego miotły nie śmigają jeszcze wszędzie:
- Priorytety: Najpierw ekipy pucują centrum miasta, a dopiero potem wjadą na kolejne osiedla i obrzeża. 📍
- Zamarznięty problem: Przy krawężnikach wciąż zalega lód, który trzyma brud jak mocny klej. Śnieg zmieszany z piachem jest w większości przypadków trwale przymarznięty do podłoża, więc mechaniczne szczotki na razie niewiele zdziałają.
- Pogodowy psikus: Jeszcze pod koniec lutego sypał śnieg, a nocne przymrozki skutecznie spowalniają wiosenne porządki. ❄️
Mimo tych trudności, Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej obiecuje, że wrzuci wyższy bieg, gdy tylko słońce na dobre rozprawi się z lodem. Pozostaje nam więc czekać na ocieplenie i liczyć, że tumany kurzu szybko znikną z koszalińskich ulic! 🚜☀️
Fotografia: GMaps

