Szczecin tej zimy zamienił się w prawdziwą stolicę łyżwiarstwa! 🧊 Wyniki są imponujące – na miejskich ślizgawkach przy Enea Arenie i Fabryce Wody bawiło się łącznie ponad 50 tysięcy osób. Tak wysoka frekwencja sprawiła, że w mieście znów rozgorzała gorąca dyskusja: czy potrzebujemy lodowiska dostępnego przez okrągły rok? 🤔
Lodowe zyski i twarde dane
Liczby mówią same za siebie i napawają sporym optymizmem. Obiekt przy Fabryce Wody zamknął sezon z wynikiem niemal 120 tysięcy złotych na plusie. 💰 Z kolei lodowisko przy ulicy Szafera wykręciło ponad 920 tysięcy złotych przychodu, choć tutaj wciąż trwa podliczanie ostatecznych kosztów. To pokazuje, że szczecinianie po prostu kochają lód i chętnie za niego płacą!
Całoroczne lodowisko – strzał w dziesiątkę czy studnia bez dna?
W kuluarach urzędu trwa debata nad przyszłością tej rozrywki. Niektórzy uważają, że skoro mieszkańcy tak chętnie korzystają z lodu, to całoroczny obiekt byłby hitem i z pewnością przynosiłby zyski, a nie straty. 📈 Jako wzór podawane są miasta takie jak Bydgoszcz czy Toruń, gdzie ślizgać można się niezależnie od pogody za oknem.
Z drugiej strony pojawiają się głosy studzące ten entuzjazm. Przeciwnicy pośpiechu zwracają uwagę na konkretne koszty utrzymania takiej maszyny:
- sezonowe lodowiska, które mamy obecnie, potrafią na siebie zarobić,
- przykłady z innych miast pokazują, że do całorocznych obiektów trzeba czasem sporo dopłacać – nawet pół miliona złotych rocznie. 💸
Czy Szczecin doczeka się lodowej rewolucji, która potrwa dłużej niż tylko kilka zimowych miesięcy? Jedno jest pewne – tegoroczne wyniki to świetny argument dla fanów łyżew! ⛸️✨
Fotografia: pixabay.com

