Przyszłość stadionu miejskiego przy ulicy Fałata 34 w Koszalinie wciąż budzi ogromne emocje. Podczas spotkania działaczy, trenerów, kibiców oraz przedstawicieli koszalińskiego ratusza powrócił temat budowy nowoczesnej areny w miejscu wysłużonego obiektu Gwardii Koszalin. Fani i klubowe władze wprost podkreślają rosnącą frustrację brakiem harmonogramu i planu finansowania, zaznaczając, że nikt nie żąda obiektu pokroju Camp Nou, ale bez porządnej bazy sportowej lokalny futbol stoi w miejscu.
Zanim jednak zapadną decyzje o jakiejkolwiek budowie, miasto zamierza poznać koszt wyburzenia obecnego stadionu. Właśnie rozpisano zapytanie ofertowe, a specjalna ekspertyza ma być gotowa na przełomie listopada i grudnia. Dopiero wtedy samorząd chce usiąść do kolejnych ustaleń i szukać źródeł finansowania nowej inwestycji, której szacunkowy koszt może wynieść od 80 do 120 milionów złotych.
W planach magistratu znalazła się również budowa piłkarskiego centrum treningowego dedykowanego dzieciom i młodzieży. Środowisko piłkarskie liczy jednak przede wszystkim na przyspieszenie procedur wokół głównej areny.
Fotografia, źródło: Google Maps
