Problem uciążliwego zapachu, który od lat dokucza mieszkańcom zachodniej części Kołobrzegu, może wreszcie znaleźć swoje rozwiązanie! Władze miasta zaproponowały nietypowe, ale bardzo sensowne wyjście: część **bioodpadów** ma być wywożona do pobliskiego Sianowa.
Mowa o odpadach biodegradowalnych, które są składowane na terenie zakładu Zieleni Miejskiej w Korzyścienku. Jak mówi radna **Renata Brączyk**, problem jest wielodekadowy, a mieszkańcy dzielnicy Radzikowo nazywają to miejsce wręcz „trójkątem smrodu”. Ostatecznym rozwiązaniem ma być budowa specjalnej hali, ale na to trzeba poczekać kilka lat.
Dlatego, by ulżyć mieszkańcom, prezydent **Anna Mieczkowska** poinformowała o wstępnym porozumieniu z prezydentem Koszalina. – Ta frakcja BIO będzie po prostu wywożona bezpośrednio poza teren miasta, a tym samym nie będzie magazynowana czy też składowana na terenie Korzyścienka – tłumaczy. To sprawi, że uciążliwy zapach zniknie z krajobrazu Kołobrzegu.
Aby ten plan wszedł w życie z początkiem **2026 roku**, konieczna jest zgoda radnych obu gmin. Jeśli radni Kołobrzegu i Koszalina dadzą zielone światło, mieszkańcy będą mogli odetchnąć z ulgą – dosłownie! To pokazuje, że nawet najmniejsze, lokalne problemy mogą być rozwiązane dzięki dobrej współpracy sąsiadów.
Fotografia: źródło pixabay.com

