Planujecie urlop i z zachwytem przeglądacie piękne zdjęcia pokoi w internecie? Lepiej miejcie się na baczności! Coraz więcej obiektów wrzuca do sieci kompletnie fałszywe fotki wnętrz, które zostały stworzone przez sztuczną inteligencję. Na szczęście istnieją proste sposoby, żeby nie dać się nabić w butelkę i szybko rozpoznać cyfrową ściemę. 🛋️✨
Jednym z najbardziej charakterystycznych znaków, że obraz wygenerowało AI, jest dziwne i nienaturalne załamanie światła. Jeśli dobrze przyjrzycie się detalom na zdjęciu, szybko zauważycie, że coś tam po prostu mocno nie gra. Wszelkiego rodzaju napisy – na przykład na plakatach, ręcznikach czy kosmetykach – bywają rozmyte i bardzo nierówne. Podobnie dzieje się z powtarzalnymi wzorami na tapetach, kafelkach czy pościeli. Zamiast idealnych, geometrycznych kształtów, sztuczna inteligencja często serwuje zniekształcone i dziwnie zlewające się motywy. 🧐📐
Co ciekawe, ta nowoczesna technologia szybko stała się bronią obosieczną, bo wakacyjne oszustwa działają również w drugą stronę! Na rynku pojawia się coraz więcej chciwych urlopowiczów, którzy próbują bezczelnie wyłudzić pieniądze od właścicieli noclegów. Scenariusz jest prosty: turyści generują za pomocą AI zdjęcia uszkodzonych sprzętów czy zniszczonych mebli, a potem zgłaszają fałszywe pretensje do gospodarza, żądając zwrotu gotówki za rzekome „nieudane” wakacje. Warto więc zachować potrójną czujność po obu stronach barykady! 💸❌
Fotografia: Gemini AI
