Patrzenie komuś na ręce potrafi popsuć każdą robotę, ale nikt nie spodziewał się, że w świecie mikroskopów działa to dokładnie tak samo! Badacze z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN, Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego postanowili dokładnie podejrzeć reakcję chemiczną z udziałem miedzi i złota. Wynik miał być jeden, a skończyło się na dwóch zupełnie różnych niespodziankach. 🤯
Do obserwacji mikroskopijnych kostek tlenku miedzi zanurzonych w roztworze ze związkami złota użyto dwóch zaawansowanych urządzeń: mikroskopu elektronowego oraz krakowskiego synchrotronu SOLARIS, wykorzystującego miękkie promieniowanie rentgenowskie. Gdy naukowcy użyli wiązki elektronów, złoto grzecznie osadziło się na powierzchni, a miedziany rdzeń pozostał w środku. Kiedy jednak prześwietlili próbkę promieniami rentgena, tlenek miedzi ze środka rozpuścił się, pozostawiając puste, złote skrzyneczki. 📦✨
Co ciekawe, wcale nie stała za tym magia fizyki kwantowej, lecz woda w badanym roztworze. Energia wysyłana przez aparaturę wywołała radiolizę, czyli rozrywanie cząsteczek wody, co gwałtownie zmieniło środowisko chemiczne wokół badanych drobinek. Sprzęt badawczy sam więc nieświadomie wtrącił się do eksperymentu. Odkrycie polskich naukowców to ważna lekcja dla całego świata nauki: wiązka obserwacyjna to często kolejny składnik reakcji, a samo zjawisko może być częściowo wywołane przez patrzącego. 💡
Fotografia: pixabay.com

