Miało być nowocześnie i estetycznie, a wyszło spore rozczarowanie. W Kołobrzegu podziemne pojemniki na odpady w pięciu lokalizacjach – zarówno w centrum miasta, jak i w strefie nadmorskiej – od wielu miesięcy pozostają całkowicie wyłączone z użytku.
Seria problemów zaczęła się od rozszczelnienia jednego ze śmietników, do którego wdarła się woda. Podczas próby wyciągnięcia pojemnika doszło do zerwania łańcuchów, co skłoniło urzędników do natychmiastowego przeglądu wszystkich instalacji. Wyniki kontroli okazały się bezlitosne: mechanizmy opróżniania zużyły się we wszystkich podziemnych punktach, za które miasto ponad sześć lat temu zapłaciło 870 tysięcy złotych.
Magistrat przygotowuje obecnie przetarg na gruntowną naprawę uszkodzonych mechanizmów. Jeśli procedury pójdą sprawnie, nowoczesne kosze mają wrócić do normalnej pracy najpóźniej do końca tego roku.
Fotografia: pixabay.com
