Krzemowe procesory powoli dochodzą do ściany, a do gry wkracza prawdziwa biologia. Naukowcy postanowili przestać jedynie kopiować ludzki mózg i zrobili odważny krok dalej – zaczęli łączyć żywe komórki nerwowe z zaawansowaną elektroniką ⚡. Systemy biohybrydowe mają połączyć niezwykłą plastyczność biologicznej tkanki z mechaniczną precyzją oraz skalowalnością maszyn.
Badacze z Uniwersytetu w Bristolu wyhodowali laboratoryjne modele kory mózgowej i umieścili je bezpośrednio na matrycach mikroelektrod. Te miniaturowe organoidy o wielkości zaledwie milimetra potrafiły przetwarzać informacje dotykowe i odczytywać znaki alfabetu Braille’a 📖. Przy połączeniu sygnałów z trzech takich struktur skuteczność rozpoznawania liter wzrosła do imponujących 83 procent, wykazując przy tym znacznie większą odporność na zakłócenia niż czysty algorytm.
Z kolei specjaliści z Cortical Labs zaprzęgli impulsy wyhodowanych sieci neuronowych do sterowania mechanicznym psem oraz nauczyli wirtualnego agenta bezbłędnego tropienia zapachów 🐕. Okazuje się, że współczesne roboty radzą sobie doskonale pod kątem fizycznym, ale tradycyjne podejścia wciąż polegają na trudnym zadaniu błyskawicznego podejmowania decyzji w dynamicznych warunkach. Biologiczne hybrydy są wyjątkowo energooszczędne i potrafią adaptować się w mgnieniu oka, dlatego w przyszłości mogą stać się genialnym uzupełnieniem tradycyjnego krzemu.
Fotografia: pixabay.com

