Pełna automatyzacja to dla wielu technologiczne marzenie i „kamień filozoficzny” nowoczesnej gospodarki. Często jesteśmy karmieni wizjami, w których sztuczna inteligencja zdejmuje z naszych barków kolejne obowiązki, czyniąc życie lżejszym i przyjemniejszym. Jednak rzadziej mówi się o tym, co stanie się w momencie, gdy algorytmy przestaną być tylko pomocnikami, a staną się fundamentem całego rynku pracy. Wybitny naukowiec i laureat Nagrody Nobla zwraca uwagę na lukę w tym myśleniu: technokraci wciąż nie mają planu B dla ludzi, którzy staną się zbędni.
Znikające etaty bez gwarancji nowych
Podczas ostatnich dyskusji ekspert nie pozostawił złudzeń co do kierunku, w którym zmierzamy. Jego zdaniem masowe znikanie miejsc pracy jest niemal pewne, a optymistyczne założenia, że technologia stworzy tyle samo nowych stanowisk, to w dużej mierze myślenie życzeniowe. Problem nie leży w samej sztucznej inteligencji, ale w systemie, który nie jest gotowy na tak drastyczne zmiany.
Wprost zauważono, że to jasne, iż wiele obecnych zawodów przestanie istnieć, natomiast wcale nie jest pewne, czy powstaną inne, które mogłyby je zastąpić. To jasny sygnał, że zamiast skupiać się wyłącznie na wydajności, powinniśmy martwić się o redystrybucję zysków, które wygenerują maszyny.
Sielankowe wizje kontra twarda rzeczywistość
W Dolinie Krzemowej dominuje narracja o świetlanej przyszłości. Giganci technologiczni roztaczają przed nami wizje świata „po pracy”, w którym będziemy mogli oddać się pasjom:
- uprawianiu ekologicznych warzyw,
- nauce gry na instrumentach,
- malarstwu i sztuce.
Jednak noblista patrzy na te obietnice z dużym dystansem. Przypomina starą prawdę historyczną: uprzywilejowane grupy rzadko dzielą się swoimi przywilejami dobrowolnie. Bez twardych regulacji prawnych i decyzji politycznych, mgliste zapowiedzi „powszechnego dochodu” finansowanego przez korporacje mogą pozostać tylko pustymi hasłami.
Nie chodzi tu o strach przed technologią, która ma olbrzymi potencjał w medycynie czy edukacji. Chodzi o uczciwość. Jak podsumowano w dyskusji: albo wszyscy będziemy żyć długo i szczęśliwie, albo czeka nas bardzo mroczny scenariusz. Społeczeństwa muszą zdecydować, dokąd chcą zmierzać, zanim technologia dokona tego wyboru za nas.
Fotografia: pixabay.com

