Wiosenne spacery z niespodzianką
Topniejący śnieg i wiosenne deszcze to raj dla czworonogów, które uwielbiają chlapać się w wodzie. Niestety, picie z ulicznych kałuż to dla nich ogromne niebezpieczeństwo! 🚫 Sól drogowa, która po zimie wciąż zalega w chodnikowych nieckach, to prawdziwa trucizna dla psiego organizmu.
Smutna historia ze Szczecina
O tym, jak groźne mogą być tego konsekwencje, przekonano się niedawno na przykładzie uroczej suczki Loki 🐕. Po jednym ze spacerów zwierzak zaczął wymiotować. Następnego dnia doszła do tego silna biegunka, apatia i całkowity brak energii. Skończyło się na pilnej wizycie w gabinecie, gdzie zdiagnozowano ostre zatrucie. Biedny pies musiał przejść kurację antybiotykową oraz przyjmować odpowiednie leki 💊.
Dlaczego woda z ulicy tak szkodzi?
Zasady są proste i bezwzględne: psy pod żadnym pozorem nie powinny pić z kałuż! 🛑 Dotyczy to w szczególności miejsc takich jak:
- ulice i miejskie chodniki 🏙️,
- duże parkingi 🚗,
- tereny rolnicze 🚜.
Taka brudna woda to nierzadko chemiczny koktajl. Jej wysokie zasolenie potężnie podrażnia układ pokarmowy, żołądek i jelita, co błyskawicznie prowadzi do wymiotów. W tym przypadku zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć!
Uwaga na dzikich lokatorów!
Warto też pamiętać, że uliczna chemia to nie jedyny wróg. W brudnej wodzie czają się potężne i niebezpieczne bakterie. Czworonóg gaszący pragnienie w kałuży może zarazić się leptospirozą, potocznie nazywaną psią żółtaczką, którą najczęściej roznoszą dzikie szczury 🐀. Zamiast liczyć na szczęście, po prostu zabierajcie na spacery własną butelkę z czystą wodą i miejcie oczy dookoła głowy! 👀💧
Fotografia: pixabay.com

