• Home  
  • Mniej piwa, więcej zdrowia? Koszalin liczy „kapslowe”! 🍻
- Koszalin

Mniej piwa, więcej zdrowia? Koszalin liczy „kapslowe”! 🍻

Choć do miejskiej kasy wpada o jedną czwartą mniej pieniędzy ze sprzedaży alkoholu, statystyki wcale nie mówią całej prawdy o tym, jak piją mieszkańcy! 📉🤔🍾

W koszalińskim budżecie zrobiło się nieco luźniej w dziale z napisem „kapslowe”. Wpływy z opłat za handel alkoholem spadły o 27 procent. Jeszcze kilka lat temu miasto zgarniało z tego tytułu około 5,5 miliona złotych rocznie, a teraz ta kwota oscyluje wokół 4 milionów. Czy to oznacza, że mieszkańcy nagle polubili tylko wodę mineralną? Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. 🥤

Piwo w odwrocie, ale portfele cierpią

Z danych statystycznych wynika, że rzeczywiście pijemy mniej – szczególnie jeśli chodzi o piwo. Kilka lat temu statystyczny Polak wypijał ponad 10 litrów czystego alkoholu rocznie, a w 2024 roku ta liczba spadła do 8,8 litra. Według danych krajowych ekspertów spożycie piwa wyraźnie leci w dół, choć mocniejsze trunki trzymają się na podobnym poziomie. Co ciekawe, na tle sąsiadów wcale nie wypadamy najgorzej – na Litwie, w Czechach czy w Niemczech pije się znacznie więcej, bo nawet do 13 litrów na głowę! 🇪🇺

Dlaczego więc wpływy do budżetu są niższe, skoro ceny w sklepach rosną? Wyjaśnienie jest proste:

  • Opłaty za koncesje zależą od wartości sprzedaży, a nie od liczby sprzedanych butelek.
  • Na ostateczną cenę na półce wpływ mają inflacja, wyższa akcyza oraz rosnące koszty pracy.
  • Liczba sklepów i lokali z alkoholem w Koszalinie od lat jest stała i wynosi około 290 punktów.

Pamiętajmy, że pieniądze z kapslowego to nie tylko cyferki w Excelu – to z nich finansowane są m.in. bezpieczne ferie czy wakacje dla dzieciaków. Mniejsza kwota w biurze pełnomocnika ds. uzależnień oznacza po prostu mniej środków na profilaktykę. 💸

Gorzka prawda o leczeniu

Niestety, statystyczny spadek spożycia nie przekłada się na mniejsze kolejki w gabinetach specjalistów. W ośrodkach leczenia uzależnień pacjentów wcale nie ubywa, a terapeuci mają ręce pełne roboty, próbując pomóc wszystkim zgłaszającym się osobom i ich rodzinom. Okazuje się, że na odstawienie procentów najczęściej decydują się ci, którzy i tak nie mieli z nimi większego problemu. 🏥

Prowadzenie alkoholowego biznesu też do najtańszych nie należy. Przedsiębiorca kontynuujący działalność musi liczyć się z roczną opłatą za koncesję rzędu 12 do 18 tysięcy złotych. Nowi gracze na rynku na start płacą nieco ponad 3 tysiące. Wygląda na to, że rynek się stabilizuje, ale przed ekspertami od uzależnień wciąż długa droga. 🛑

Fotografia: pixabay.com

Media Społecznościowe! Dołącz!

O nas

Tworzymy portal dla mieszkańców Pomorza Zachodniego. Od Szczecina przez Kołobrzeg do Koszalina – zawsze na luzie, zawsze u siebie.

Email:: info@zachodniak.pl

Kontakt: +48 518 19 00 33

Newsletter

Zapisz się i dostawaj świeże artykuły prosto na maila!

Zachodniak.pl  @2025. Wszystkie prawa zastrzeżone.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com