Hasło „Piję wodę z kranu w Goleniowie” dumnie ozdabia poidełko, które kilka lat temu stanęło w parku miejskim przy ul. Szczecińskiej. Brzmi świetnie i proekologicznie, prawda? Szkoda tylko, że cała ta akcja to na razie czysta teoria, bo z urządzenia za nic w świecie nie wyciśniecie ani jednej kropli! 🚰
Problem dotyczy punktu zlokalizowanego tuż obok wielkiego placu zabaw dla dzieci, który wybudowano w ramach programu „Otwarte Bramy”. Miejsce na łyk zimnej wody w upalne dni wydaje się wręcz idealne, ale poidełko od dłuższego czasu po prostu udaje, że go nie ma i nie działa. A przecież dawniej w okresie letnim wszystko śmigało jak należy – można było bez problemu napoić spragnionego psiaka, napełnić własną butelkę czy szybko obmyć ręce po szaleństwach na placu zabaw. Tymczasem mamy już pełnię lipca, słońce pali, a wodny punkt wciąż jest całkowicie odcięty od świata. Jeden z mieszkańców słusznie i złośliwie zauważa w przesłanej wiadomości, że stawianie niedziałającego sprzętu mija się z celem i pyta, po co to w ogóle stoi, skoro jest zupełnie nieaktywne. ☀️🐕🤷♂️
Sprawa jest co najmniej dziwna, dlatego oficjalne zapytanie w tej kwestii powędrowało już prosto do Urządu Gminy i Miasta Goleniów. Gdy tylko urzędnicy wyjaśnią, co dokładnie stało się z miejską wodopojką i kiedy znowu popłynie z niej orzeźwienie, natychmiast Was o tym poinformujemy! 🏢💻
Fotografia: GMaps
