Podczas drugich Światowych Igrzysk Humanoidalnych w Pekinie doszło do historycznego przełomu na bieżni. Maszyny rywalizowały w najróżniejszych dyscyplinach – od boksu, przez piłkę nożną i sztuki walki, aż po lekkoatletykę – ale to właśnie w sprincie dosłownie zmiażdżyły ludzkie osiągnięcia. 💥
Chiński robot Tiangong Ultra pokonał dystans 100 metrów w niesamowitym czasie 9,39 sekundy, zostawiając w tyle dotychczasowy rekord świata Usaina Bolta (9,58 sekundy). Na tym jednak nie koniec, bo ten sam zawodnik pobił również rekord na 400 metrów, urywając z niego niemal pięć sekund! 🚀 Postęp technologiczny robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że w poprzedniej edycji ta sama maszyna potrzebowała na setkę aż 21,5 sekundy. W kilkanaście miesięcy poprawiła więc swój wynik o ponad połowę.
Prawdziwym demonem prędkości okazał się jednak robot Lightning od firmy Honor. Jeszcze przed oficjalnymi zmaganiami pokonał 100 metrów w zaledwie 9,32 sekundy, osiągając zawrotną prędkość maksymalną ponad 52 km/h! 🏎️ Już w kwietniu ta maszyna wygrała półmaraton w Pekinie z czasem 50 minut i 26 sekund, przebijając ludzki rekord o blisko siedem minut. Konstruktorzy postanowili jeszcze bardziej podkręcić jego możliwości i przed igrzyskami wydłużyli jego 95-centymetrowe nogi o dodatkowe 10 centymetrów.
Choć postęp w utrzymaniu równowagi i reakcji robotów jest gigantyczny, sport bywa bezwzględny także dla maszyn. Nie wszystkim poszło idealnie – część konstrukcji nie zdołała nawet wystartować, niektóre poruszały się w tempie leniwego spaceru, a inne zaliczyły widowiskowy upadek zaraz po przekroczeniu linii startu. 😅
Fotografia, źródło: https://twitter.com/WHRGFUN

