Hulajnoga elektryczna to nie zabawka – to hasło niestety trzeba wciąż powtarzać. Dziś rano na ulicy Modrej w Szczecinie doszło do groźnego wypadku. Dwie 13-letnie dziewczynki, jadące razem na jednej hulajnodze i bez kasków, zostały potrącone przez samochód osobowy. Obie trafiły do szpitala.
To zdarzenie jest tragicznym potwierdzeniem obserwacji mieszkańców, którzy nazywają brawurową jazdę na hulajnogach prawdziwą plagą miasta.
Mieszkańcy mają dość piratów drogowych
Szczecinianie coraz głośniej skarżą się na niebezpieczne zachowania użytkowników hulajnóg. Wśród najczęstszych grzechów wymieniają:
- Jazdę w dwie osoby na jednej hulajnodze,
- Nadmierną prędkość i brak kasków,
- Niebezpieczne manewry między jezdnią a chodnikiem,
- Gwałtowne wjeżdżanie na przejścia dla pieszych,
- Ogólny brak ostrożności i wyobraźni.
Ekspert przypomina o zasadach
Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie ma złudzeń i przypomina, że jazda dwóch osób na hulajnodze to prosta droga do katastrofy. Zaznacza, jak ważne jest zabezpieczenie, czyli przede wszystkim noszenie kasku. W okresie jesiennym dodatkowo zaleca kurtki i elementy odblaskowe dla lepszej widoczności.
Ekspert podkreśla również, że wiele osób nie zna przepisów. Prawo o ruchu drogowym często nie zezwala hulajnogom na korzystanie z pasów rowerowych wytyczonych na jezdni, gdzie limit prędkości wynosi 50 km/h. Jako przykład podaje właśnie ulicę Modrą, gdzie nagminnie łamane są te zasady.
Pamiętajmy, że maksymalna prędkość, z jaką możemy legalnie poruszać się na hulajnodze elektrycznej, to zaledwie 20 km/h.
Fotografia: pixabay.com

