Przez ostatnią dekadę w kółko słyszeliśmy, że lit to nowa ropa naftowa. Bez niego nie byłoby mowy o smartfonach, samochodach elektrycznych czy nowoczesnych magazynach energii. Problem w tym, że dotychczasowe pozyskiwanie tego surowca było drogie, brudne i skomplikowane, a cała technologia była zdominowana przez Chiny. Na szczęście prestiżowe czasopismo Science opublikowało właśnie informacje o przełomie, który może zmienić zasady gry.
Naukowcy z uczelni MIT opracowali proces, który pozwala wydobywać lit z twardych skał w temperaturze poniżej 100°C! Dla porównania: stare metody wymagały gigantycznych pieców rozgrzanych do ponad 1000°C i agresywnej chemii. Nowy pomysł pozwala obniżyć koszty produkcji o ponad 40 procent i drastycznie zmniejsza emisję szkodliwych gazów.
Jak to działa? To czysta magia, a właściwie genialna chemia w wydaniu zero waste. Skały są rozpuszczane w specjalnym roztworze, a z całego procesu – oprócz czystego węglanu litu – uzyskuje się także tlenek glinu dla hutnictwa oraz krzemionkę idealną do produkcji cementu. Nic się nie marnuje, ponieważ chemikalia działają w pętli zamkniętej i można ich używać wielokrotnie. ♻️
Najlepsza w tym wszystkim jest historia samej inspiracji. Pewien znany profesor z MIT i współautor tych badań przyznał, że na genialny pomysł wpadł dzięki… paście do usuwania szkła, którą kupił 25 lat temu podczas remontu własnej łazienki! Po ćwierć wieku eksperymentów domowe przemyślenia zamieniły się w technologiczną rewolucję. 🛁
Jeśli powołany już spin-off Rock Zero z powodzeniem wprowadzi to rozwiązanie na rynek, globalny układ sił mocno się zmieni. Stany Zjednoczone, Europa i Australia będą mogły przetwarzać surowiec u siebie, uniezależniając się od azjatyckich gigantów. Gra jest warta świeczki, bo do 2030 roku zapotrzebowanie na lit ma wzrosnąć aż trzykrotnie.
Oczywiście nie ma co popadać w przesadny huraoptymizm. Droga z laboratorium do wielkich, przemysłowych fabryk bywa wyboista i wymaga czasu oraz sporych nakładów finansowych. Jeśli jednak te obietnice się spełnią, ceny elektroniki i aut elektrycznych wyraźnie spadną, a lit przestanie być wąskim gardłem nowoczesnej energetyki.
Fotografia: pixabay.com
