Góra Chełmska stała się areną niezwykłych zmagań! Biegacze i biegaczki powyżej 35. roku życia zjechali się z całej Polski – od Warszawy po same Bieszczady – by zmierzyć się z wymagającymi trasami na 5 i 10 kilometrów. Pogoda dopisała, ale leśne ścieżki nie wybaczały błędów! 🌲🏃♀️
Prawdziwe wyzwanie w stylu anglosaskim
To nie był zwykły trucht po lesie. Zawody zostały skategoryzowane jako oficjalny bieg górski w stylu anglosaskim. Aby spełnić surowe wymogi, trasa musiała mieć przynajmniej 3-procentowe przewyższenie, a suma wzniesień wyniosła dokładnie 270 metrów. To techniczna i bardzo wymagająca trasa, pełna ostrych zakrętów oraz stromych podbiegów i zbiegów, które testowały wytrzymałość każdego uczestnika. ⛰️⚙️
Wielkie emocje i sportowa pasja
Na trasie działo się naprawdę sporo, a wyniki pokazują, że forma naszych zawodników jest fenomenalna:
- Dystans 5 km: Wśród panów triumfował Jerzy Kulczyk z Tychowa. W kategorii kobiet najszybsza była Małgorzata Krzewińska z Koszalina, która w wieku 67 lat wróciła do biegania po przerwie i udowodniła, że sport to najlepszy sposób na stres i emocje. 🥇
- Dystans 10 km: Tu bezkonkurencyjni okazali się Karol Makarewicz z Białego Boru oraz Katarzyna Bakalarz z Darłowa. 🏆
Bieganie stało się dla wielu uczestników sposobem na życie i okazją do spędzania czasu z przyjaciółmi. Nawet jeśli niektóre odcinki były wyjątkowo trudne, a dla części biegaczy był to dopiero początek przygody z trasami górskimi, pasja i radość na mecie były najważniejsze. Jak widać, na realizację sportowych marzeń nigdy nie jest za późno! ❤️👟
Fotografia: pixabay.com
